środa, 22 listopada 2017

Jak ładować baterie?

Co robić, gdy czujemy wyczerpanie? Jak ładować baterie?  Poniżej podpowiedzi. 
Inspiracja z Introwerting in Progress.


wtorek, 14 listopada 2017

Manifest introwertyków

Kiedy byłam nastolatką czułam,  że odstaję od grupy rówieśników. Byłam za cicha, za spokojna, zbyt wycofana w świat książek i fantazji. Było mi z tym źle. Bo przynależność do grupy była dla mnie bardzo ważna (chociaż nie potrafiłam wtedy tego nazwać). Wielka szkoda, że nie miałam w tamtych czasach pod ręką tej książki. Dobrze, że teraz, kiedy dorasta moja córka „Cicha siła introwertyków” Susan Cain, już jest.

Wspierajmy nasze dzieci, w dotarciu do swoich mocnych stron wynikających z ich temperamentu. Z tego, jaki mają naturalny dar.


Poniżej „Manifest introwertyków” z tej książki.



poniedziałek, 9 października 2017

Bodziec i reakcja


Zwizualizowałam szlaki neuroprzekaźnikowe z poprzedniego posta Przyczyna. To takie moje rozumienie tego mechanizmu.


piątek, 6 października 2017

Przyczyna


Wyobraźcie sobie proces uruchamiania instalacji rafineryjnej po wyłączeniu na okresowy przegląd. A teraz wyobraźcie sobie uruchomienie silnika wyścigówki Formuły 1, po takim przeglądzie. Czujecie różnicę?

Ten pierwszy potrzebuje czasu na rozgrzanie, zalanie wszystkich rur, odpowietrzenie, sprawdzenie itd. Ten drugi, przekręca kluczyk w stacyjce i gotowe.

Pisałam w sierpniu 2015 roku o takiej właściwości umysłu introwertyka, która powoduje, że przed podjęciem decyzji bierzemy pod uwagę znacznie więcej czynników niż robią to ekstrawertycy. Strategia żaby
W lutym 2015 roku (jak ten czas leci!), pisałam o wewnętrznym dialogu, który toczy się w głowie introwertyka, prawie przez cały czas podczas dnia. Wewnętrzny dialog

Oba te przykłady pokazują, jak wiele pracy obserwacyjno/analizująco/strukturyzująco/oceniająco/planująco/rozważającej toczy się w mózgu introwertyka. Ile tam się dzieje…

W książce „Introwertyzm to zaleta” autorka Marti Olsen Laney, pokazała szlaki neuroprzekaźnikowe w mózgach introwertyka (dłuższy) i ekstrawertyka (krótszy). 









Okazuje się, że my introwertycy reagujemy wolniej, bo mamy dłuższe i bardziej „pokręcone” ścieżki dostępu. A jak jest dłużej i bardziej kręto, to rozbujanie całej tej machiny rano, i wyciszenie wieczorem, też zajmuje dużo więcej czasu. Tak jak z instalacją w rafinerii.


I to jest moim zdanie przyczyna poranków. Poranki