środa, 20 czerwca 2018

Dlaczego introwertycy rzadziej zabierają głos w dyskusji?

Introwertycy często postrzegani są jako osoby małomówne. Faktycznie, gdyby popatrzeć z boku na rozmawiającą grupę ludzi, to okazałoby się, że niektóre osoby rzadziej, albo wcale nie zabierają głosu. W wyniku tego, dostają łatkę mniej interesujących, nietowarzyskich, nieśmiałych czy nawet mniej inteligentnych. Tymczasem, okazuje się, że powód milczenia nie musi być spowodowany mniejszym ilorazem inteligencji, nieśmiałością czy znudzeniem.

Susan Cain w swojej książce "Cicha siła introwertyków", podaje 6 powodów, dla których introwertyk rzadziej zabiera głos w publicznych dyskusjach: 
  1. Nie chcę się pomylić.
  2. Nie chcę powiedzieć czegoś bezsensownego.
  3. Za bardzo pochłania mnie przysłuchiwanie się dyskusji.
  4. Nie mam wystarczająco dużo czasu, żeby przemyśleć odpowiedź.
  5. Boję się, że kiedy otworzę usta, nagle wszystko mi się poplącze.
  6. Nie cierpię, kiedy wszyscy się we mnie wpatrują. Nigdy nie lubiłam znajdować się w centrum uwagi.

Warto o tym pamiętać pracując z grupą na spotkaniu, czy prowadząc lekcję z uczniami i dać im trochę czasu na przemyślenie i przestrzeni na wypowiedzenie się. I oczywiście, angażować poprzez zadawanie pytań. Niestrudzenie.


środa, 21 marca 2018

Jak chronić swoje introwersyjne ja?


Bycie introwertykiem bywa czasami uciążliwe i męczące. Jak chronić swoje introwersyjne ja, w takich momentach?
Polecam słowa Marti Olsen Laney, w chwilach, gdy czujecie się przeciążeni i zniechęceni. A ona zna się na introwertyzmie, jak mało kto.


poniedziałek, 5 marca 2018

Rola intuicji


Intuicja pomaga znaleźć drogę do własnego tempa. Trzeba jej „tylko” słuchać.


niedziela, 25 lutego 2018

Światowy Dzień Powolności

Mówi się, że świat pędzi do przodu, że żyjemy w ciągłym pośpiechu, w ciągłej zmianie. Że przez ten pośpiech tracimy kontakt z tym, co jest dla nas naprawdę ważne, przestajemy doceniać chwilę.

My introwertycy, jesteśmy trochę jak Slow Food. Wolniej chodzimy, jemy, mówimy, podejmujemy decyzje. I dzięki temu działamy uspokajająco na innych ludzi. Łatwiej im przy nas zwolnić tempo życia (działanie uspokajające - dary introwertyzmu).
Nasza spowolniona natura ma też oczywiście wpływ na nas samych (mówię powoli). I chociaż czasami szczerze jej nie lubimy i robimy wszystko aby ją zagłuszyć, to warto korzystać z tych naturalnych darów.

Bo komu zależy, ten na nas poczeka.

Z okazji Światowego Dnia Powolności, życzę Wam Uważności i radości z każdej świadomej chwili :)


poniedziałek, 19 lutego 2018

Jak znaleźć własne tempo?

Zwróć uwagę, kiedy występują u ciebie przypływy i odpływy energii.
Jeżeli w pierwszej chwili tego nie wiesz, nic nie szkodzi. Wystarczy tydzień lub dwa poobserwować swój dobowy rytm. Robić notatki. 

Poniżej podaję propozycje i pytania pomocnicze do Dzienniczka poziomu energii (zainspirowane przez Marti Olsen Laney).

  1. Czy rano promieniejesz, czy snujesz się jak we śnie?
  2. Przedpołudniem opadasz z sił czy nabierasz tempa?
  3. W południe czujesz mętlik w głowie, rwiesz się do działania czy właśnie na dobre się budzisz?
  4. Popołudniu jesteś półprzytomny czy pełen zapału i energii?
  5. Wieczorem, po kolacji masz ochotę pograć w coś z dziećmi, czy paść na łóżko?
  6. W jakiej porze dnia:
  • masz najwięcej wigoru, a kiedy jesteś najbardziej zmęczony?
  • lubisz wykonywać ćwiczenia lub prace fizyczne?
  • najszybciej przychodzi Ci rozwiązywanie skomplikowanych zagadnień?
  • najłatwiej Ci się skoncentrować?
  • twój umysł wydaje Ci się najbardziej wypalony i zamglony?
  • najbardziej potrzebujesz przerwy i „resetu” umysłu?
  • najbardziej lubisz przebywać w towarzystwie innych ludzi?
Szybko wyłoni się z tego pewien schemat. Warto świadomie planować swoje działania i kiedy poziom energii jest najwyższy, wykonywać najważniejsze lub najtrudniejsze zadania. A kiedy energia spada, dokańczać te proste.

I dzięki temu, kończyć dzień z zapasem energii :)


poniedziałek, 5 lutego 2018

Jak nie dopuścić do całkowitego wyczerpania?

Pamiętasz bajkę o wyścigu żółwia i zająca? Jest to świetny przykład pokazujący różnicę w działaniu intro i ekstrawertyka. I wcale nie chodzi mi o zakończenie i morał bajki. Chodzi mi o różnicę w tempie wykonywania zadań.

Jaki był zając wszyscy pamiętamy. Jak zachowywał się żółw, pewnie też. A teraz wyobraź sobie, że zwierzęta te muszą zamienić się tempem biegu. Zająć umarłby z powodu frustracji, a żółw pewnie z wyczerpania, gdzieś w połowie drogi!

Bo każdy temperament ma swoje potrzeby. I musimy o tym pamiętać, żeby nie kończyć dnia z pustym bakiem.

Każdy powinien znaleźć własne tempo i zgodnie z nim działać po to, aby zachować dzięki temu równowagę między swoim zasobem energii a zapotrzebowaniem na nią.

W przeciwnym wypadku, możesz czuć się zestresowany i przytłoczony, niezdolny do zrobienia czegokolwiek. Może dopaść cię lęk lub depresja. Może pojawić się nieokreślony niepokój, który wprawi cię w gorączkowy nastrój i spowodować kłopoty z pamięcią, koncentracją i myśleniem.

Pisałam o tym już trochę tutaj: mówię powoli

Zachęcam Cię do ustalenia własnego tempa. Korzyść z tego jest taka, że będziesz mógł dużo zrobić, nie doprowadzając się do całkowitego wyczerpania.