czwartek, 25 marca 2021

Moja spokojna siła

Praca w grupie jest zawsze źródłem inspiracji dla mnie (chociaż bywam też zmęczona, czasami). Moja aktualna grupa, z którą pracuję obecnie, też jest dla mnie takim źródłem. Bardzo Wam za to dziękuję 😊

Na moim kursie online "Moja spokojna siła", gdzie uczymy się jak dbać o swoja energię, żeby mieć moc do działania, szukamy odpowiedzi na różne ważne pytania. Np. takie: 

Jak wygląda Twój poziom energii w ciągu typowego dnia tygodnia? 
Kiedy masz jej spadki, a kiedy masz jej dużo? 
Co powoduje, że ją tracisz, a co podwyższa jej poziom? 

I nie było dla mnie zaskoczeniem, że nie potrafimy na nie odpowiedzieć. Przynajmniej od razu. Bo to, czego potrzebujemy to uważność. Troskliwe obserwowanie siebie bez oceniania i podlegania z góry przyjętym schematom (no ja to jestem skowronkiem, a nie sową). Potrzebujemy pobyć ze sobą i swoimi potrzebami, a wtedy z naszych obserwacji mogą wyłonić się pewne zależności. Odkrycia. Efekty Aha! 

A kiedy jesteśmy już bardziej świadomi tego, jak nasza energia rozkłada się w ciągu doby (a potem w ciągu tygodnia), możemy znaleźć swoje osobiste i szyte na miarę strategie zarządzania swoimi aktywnościami. Czasami wystarczy mała zmiana, jak np. przesunięcie codziennych prac porządkowych na inna godzinę, kiedy wiemy już, że dana pora jest naszym czasem zwyżki koncentracji i kreatywności. Planować zadania zgodnie z naszym rytmem. 

Rośnie nasza wydajność, nie zajmuje nam tak dużo czasu skończenie zadania, jesteśmy mniej zmęczeni. I rośnie nasza satysfakcja – a to zawsze dodaje energii. 💪



wtorek, 2 lutego 2021

Introwertyczny bohater

Alina Starkov z „Cień i kość”, Elza z „Krainy lodu”, Frodo z „Władcy pierścieni” to bohaterowie bardzo popularnych książek i filmów dla młodzieży (i nie tylko). Łączy ich jedno – na pierwszy rzut oka nie są to typy super-bohaterów. Czyli odważnych, wygadanych, łaknących przygody i akcji. 

Zachwycają mnie swoją przemianą. Drogą bohatera, która muszą kroczyć, aby stać się inną osobą. Mają odwagę i wytrwałość, aby pomimo swojej pozornej delikatności, czasami wycofania, osiągnąć cel, stać się lepszym człowiekiem/hobbitem. 

Bardzo lubię książki fantasy, bo dają ogromne pole dla mojej wyobraźni. Przenoszą mnie w inny wymiar. Dają odetchną i zdystansować się do otaczającej mnie rzeczywistości. 

Dzisiaj chciałabym polecić Wam niezwykłą książkę. Niezwykłą. Bo autorka Christelle Dabos ma odwagę główną bohaterką swojej trylogii uczynić cichutką myszkę, pracującą w muzeum, zajmującą się pielęgnacją i czytaniem ksiąg, która ze swojego usposobienia robi swoją siłę. Obserwowanie innych, pozostawanie w cieniu i nieodzywanie się, które tylko pozornie są słabością, tak naprawdę stają się jej strategią na przetrwanie. Siłą, która pozwala jej nie podlegać naciskom innych i pozostać sobą. 


Bardzo polecam dużym i małym serię z cyklu „Lustrzanna”. Dobra lektura i przy tym inspirująca. Zwłaszcza dla introwertyków.



 



środa, 25 listopada 2020

Jesteśmy sobie potrzebni

Moja babcia (też była z tych cichych i spokojnych) mawiała, że "ludzie to nie śrubki". W znaczeniu, że nie mamy takich samych wymiarów. Różnimy się od siebie. I był to bardzo pozytywny przekaz. Wzięłam go sobie od niej na całe życie. A ksiądz Jan Twardowski dodał to tego, że to bardzo dobrze, że różnimy się od siebie. 

Bycie potrzebnym jest jedną z podstawowych potrzeb każdego człowieka. 



czwartek, 12 listopada 2020

Gaduły

A czasami, te rozmowy toczą się tylko w głowie. No straszne z nas gaduły.



poniedziałek, 2 listopada 2020

Introwertyzm, to nie "kula u nogi"!

Czasami słyszę, że introwertyzm jest jak "kula u nogi". I dla tych, którzy chcą w to wierzyć, może być to niezłą wymówką, do wszystkiego.

Ale może też być jak sprzęt na siłowni, który też bywa ciężki, ale pomaga wzmacniać mięśnie. Trzeba jednak wiedzieć czego się chce i ... działać 🐢
Trudno w to uwierzyć? Barack Obama też jest introwertykiem!
Potrzebujesz wsparcia? Uczę introwertyków jak znaleźć i wykorzystać swoje supermoce.
Zapraszam🙂🐢



poniedziałek, 26 października 2020

Szkoła bohaterek i bohaterów, o książce

Chciałam napisać recenzję książki. Świetnej książki. Polecając ją nastoletnim introwertykom i ich rodzicom. Tak zwyczajnie. Ale w obecnym kontekście, nie będzie to zwyczajna recenzja.
Przemek Staroń w swojej naprawdę znakomitej książce "Szkoła bohaterek i bohaterów czyli jak radzić sobie z życiem", w rozdziale " Czy jest na świecie ktoś, kto mnie zrozumie? Czyli o Ludziowstręcie" pisze tak: 

"Klasyczny introwertyk nie  boi się ludzi. On po prostu dużo mniej potrzebuje ich towarzystwa. Jest tak wewnętrznie nabodźcowany, że większa liczba osób, a także dużo czasu spędzonego z innymi po prostu go męczą. Gdy jest sam, ma najlepszy dla siebie  poziom pobudzenia i doskonale w ten sposób ładuje baterie. Nie musi być przy tym samotnikiem".
Opisuje, przywołując bohaterów z literatury i filmów, jaką siłę posiadają pozornie wycofani i cisi introwertycy. Mogę sobie tylko wyobrazić, jakim plastrem na wiecznie jątrzącą się ranę poczucia inności i niedopasowania, jest akceptacja i zrozumienie (introwertyka) w dodatku podane prostym, czytelnym i atrakcyjnym językiem (również dla nastolatków).

Autor w w tej książce pisze nie tylko o introwertyźmie. Pisze o emocjach i radzeniu sobie z nimi w mądry i budujący sposób. O byciu innym i odwadze, aby nie iść z nurtem. O wyglądzie i wielu innych ważnych sprawach w życiu młodego człowieka.

I mam taką refleksję, że w świetle obecnych protestów, w których bierze udział udział masa młodych ludzi obojga płci, szczególnie ważne są zacytowane w tej książce słowa Richarda Rorthy "Naprawdę liczy się nasza lojalność wobec innych ludzi lgnących do siebie w ciemności".

Dobrze, że ta książka już jest!