wtorek, 31 sierpnia 2021

I tak Cię kocham

Ten obraz poruszył mnie. Nadałam mu tytuł: „I tak Cię kocham” 

Miłość do siebie i docenianie siebie, czyli spraw trudnych ciąg dalszy. Tak się złożyło, że temat wraca (i u mnie i u moich klientów). 

Czy potrafię kochać i doceniać siebie tak po ludzku? Być dla siebie dobrym? Dostrzec, że niezależnie od tego kim jestem, to zasługuję na miłość? Na miłość od najważniejszej osoby, czyli od siebie.

A jaki tytuł dla Ciebie mógłby mieć ten obraz?




poniedziałek, 12 lipca 2021

Sprawy trudne

Gdy słyszę z ust introwertyka, że nie jest siebie zadowolony, bo na pierwszej rozmowie o pracę nie pokazał wszystkich swoich atutów i nie był idealny, to budzi się we mnie sprzeciw. Rozmowa o pracę, prośba o podwyżkę, asertywna odmowa, zaprezentowanie swojego projektu przed innymi. To są wyzwania. Sprawy trudne. Szczególnie dla introwertyków. Szczególnie, gdy robią to po raz pierwszy, drugi czy trzeci. 

To jest duży poziom niepewności, silnych bodźców, ekspozycja na ocenę innych. Pojawia się mocny stres, pot, pustka w głowie, suchość w ustach. 

Potrzebna jest wyrozumiałość dla siebie. Pozwolenie na bycie nieperfekcyjnym. Danie sobie czasu na nauczenie się i oswojenie nowej umiejętności. Przyzwolenie, że poziom stresu będzie dużo wyższy niż zwykle. 

Można, a nawet trzeba (!) zadbać o swoje potrzeby tak, aby jak najlepiej wesprzeć siebie w takiej sytuacji: 

  • Wyspać się 
  • Zjeść coś lekkiego 
  • Jeżeli to możliwe powstrzymać się od picia kawy (adrenalina i tak podniesie ciśnienie)
  • Przeskanować ciało i rozluźnić napięcia 
  • Wyprostować się, podnieść wzrok, uśmiechnąć się.


piątek, 18 czerwca 2021

Ćwiczenie

Ćwiczenie, które pomoże w zmianie perspektywy. Wchodzimy w cudze buty i przyglądamy się swojemu życiu. Szukamy swoich mocnych stron i doceniamy siebie.
Zapraszam!


 

środa, 26 maja 2021

A gdyby tak wejść w cudze buty?

Zwykle patrzymy na świat i swoje sprawy ze swojego punktu widzenia, porównując do swoich punktów odniesienia. Wydajemy oceny, wyrażamy swoją opinie. Czasami lubimy się do nich przywiązać. 

Bywa, że te „sprawy”, to my sami. Nasze osiągnięcia, porażki, cele, marzenia. I wszystko jest w porządku, jeżeli porównania, opinie i przywiązania wspierają nas. Są dla nas obiektywnie dobre. A co, jeżeli sami dla siebie jesteśmy „kulą u nogi”? Jak możemy sobie pomóc? W coachingu pracujemy z perspektywą, czyli uczymy się oglądać i oceniać rzeczywistość, z punktu widzenia innych osób, czy wyższych wartości. Czyli mówiąc po staropolsku: wchodzimy w cudze buty i wcielamy się w nieswoje role. Nasze „Ja” przestaje być centrum odniesienia. 

I dzieją się niezwykłe rzeczy. Bo okazuje się, że nasze cechy, wiedza, kompetencje są dużo lepsze niż je ocenialiśmy. Że „nie jesteśmy tacy beznadziejni. Że „osiągnęliśmy naprawdę wspaniały sukces”. Że „jesteśmy ważni i warci miłości tacy, jacy jesteśmy”.

Zaczynamy się doceniać.



czwartek, 25 marca 2021

Moja spokojna siła

Praca w grupie jest zawsze źródłem inspiracji dla mnie (chociaż bywam też zmęczona, czasami). Moja aktualna grupa, z którą pracuję obecnie, też jest dla mnie takim źródłem. Bardzo Wam za to dziękuję 😊

Na moim kursie online "Moja spokojna siła", gdzie uczymy się jak dbać o swoja energię, żeby mieć moc do działania, szukamy odpowiedzi na różne ważne pytania. Np. takie: 

Jak wygląda Twój poziom energii w ciągu typowego dnia tygodnia? 
Kiedy masz jej spadki, a kiedy masz jej dużo? 
Co powoduje, że ją tracisz, a co podwyższa jej poziom? 

I nie było dla mnie zaskoczeniem, że nie potrafimy na nie odpowiedzieć. Przynajmniej od razu. Bo to, czego potrzebujemy to uważność. Troskliwe obserwowanie siebie bez oceniania i podlegania z góry przyjętym schematom (no ja to jestem skowronkiem, a nie sową). Potrzebujemy pobyć ze sobą i swoimi potrzebami, a wtedy z naszych obserwacji mogą wyłonić się pewne zależności. Odkrycia. Efekty Aha! 

A kiedy jesteśmy już bardziej świadomi tego, jak nasza energia rozkłada się w ciągu doby (a potem w ciągu tygodnia), możemy znaleźć swoje osobiste i szyte na miarę strategie zarządzania swoimi aktywnościami. Czasami wystarczy mała zmiana, jak np. przesunięcie codziennych prac porządkowych na inna godzinę, kiedy wiemy już, że dana pora jest naszym czasem zwyżki koncentracji i kreatywności. Planować zadania zgodnie z naszym rytmem. 

Rośnie nasza wydajność, nie zajmuje nam tak dużo czasu skończenie zadania, jesteśmy mniej zmęczeni. I rośnie nasza satysfakcja – a to zawsze dodaje energii. 💪



wtorek, 2 lutego 2021

Introwertyczny bohater

Alina Starkov z „Cień i kość”, Elza z „Krainy lodu”, Frodo z „Władcy pierścieni” to bohaterowie bardzo popularnych książek i filmów dla młodzieży (i nie tylko). Łączy ich jedno – na pierwszy rzut oka nie są to typy super-bohaterów. Czyli odważnych, wygadanych, łaknących przygody i akcji. 

Zachwycają mnie swoją przemianą. Drogą bohatera, która muszą kroczyć, aby stać się inną osobą. Mają odwagę i wytrwałość, aby pomimo swojej pozornej delikatności, czasami wycofania, osiągnąć cel, stać się lepszym człowiekiem/hobbitem. 

Bardzo lubię książki fantasy, bo dają ogromne pole dla mojej wyobraźni. Przenoszą mnie w inny wymiar. Dają odetchną i zdystansować się do otaczającej mnie rzeczywistości. 

Dzisiaj chciałabym polecić Wam niezwykłą książkę. Niezwykłą. Bo autorka Christelle Dabos ma odwagę główną bohaterką swojej trylogii uczynić cichutką myszkę, pracującą w muzeum, zajmującą się pielęgnacją i czytaniem ksiąg, która ze swojego usposobienia robi swoją siłę. Obserwowanie innych, pozostawanie w cieniu i nieodzywanie się, które tylko pozornie są słabością, tak naprawdę stają się jej strategią na przetrwanie. Siłą, która pozwala jej nie podlegać naciskom innych i pozostać sobą. 


Bardzo polecam dużym i małym serię z cyklu „Lustrzanna”. Dobra lektura i przy tym inspirująca. Zwłaszcza dla introwertyków.