piątek, 6 października 2017

Przyczyna


Wyobraźcie sobie proces uruchamiania instalacji rafineryjnej po wyłączeniu na okresowy przegląd. A teraz wyobraźcie sobie uruchomienie silnika wyścigówki Formuły 1, po takim przeglądzie. Czujecie różnicę?

Ten pierwszy potrzebuje czasu na rozgrzanie, zalanie wszystkich rur, odpowietrzenie, sprawdzenie itd. Ten drugi, przekręca kluczyk w stacyjce i gotowe.

Pisałam w sierpniu 2015 roku o takiej właściwości umysłu introwertyka, która powoduje, że przed podjęciem decyzji bierzemy pod uwagę znacznie więcej czynników niż robią to ekstrawertycy. Strategia żaby
W lutym 2015 roku (jak ten czas leci!), pisałam o wewnętrznym dialogu, który toczy się w głowie introwertyka, prawie przez cały czas podczas dnia. Wewnętrzny dialog

Oba te przykłady pokazują, jak wiele pracy obserwacyjno/analizująco/strukturyzująco/oceniająco/planująco/rozważającej toczy się w mózgu introwertyka. Ile tam się dzieje…

W książce „Introwertyzm to zaleta” autorka Marti Olsen Laney, pokazała szlaki neuroprzekaźnikowe w mózgach introwertyka (dłuższy) i ekstrawertyka (krótszy). 









Okazuje się, że my introwertycy reagujemy wolniej, bo mamy dłuższe i bardziej „pokręcone” ścieżki dostępu. A jak jest dłużej i bardziej kręto, to rozbujanie całej tej machiny rano, i wyciszenie wieczorem, też zajmuje dużo więcej czasu. Tak jak z instalacją w rafinerii.


I to jest moim zdanie przyczyna poranków. Poranki

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza