czwartek, 7 listopada 2013

Różnice w zasilaniu

Czym różnią się od siebie ekstrawertyk i introwertyk?

Oto moją ulubione wyjaśnienie: ekstrawertyk jest jak bateria słoneczna a introwertyk jest jak akumulator.

Chodzi oczywiście o gospodarowanie energią, skąd ją bierzemy i jak ją zużywamy.

Dla ekstrawertyka kontakty międzyludzkie są jak słońce dla baterii słonecznej. On czerpie energię ze spotkań z ludźmi i nie mógłby bez nich funkcjonować.




Introwertyk, najpierw musi się naładować, tak jak akumulator, żeby potem korzystać z tej zgromadzonej energii w trakcie kontaktów z ludźmi.



Gdy jest zasilanie jest i energia do życia. Trzeba tylko wiedzieć skąd ją czerpać.

piątek, 18 października 2013

Tradycja i nowoczesność

Woshingtonpost zamieścił artykuł „The science of introverts and the workplace”. Tekst mówi o tzw. open space’ach.

Autorzy artykułu opisują wady i zalety tego typu biur. Jako plusy wymieniane są ekonomiczność tego rozwiązania, zapewnienie lepszej współpracy ludzi tam pracujących, czy też większa kreatywność pracowników. Jako minusy podawane są kwestie zdrowotne, czyli szybkość wzajemnego zarażania się bakteriami lub wirusami oraz brak intymności.

Nie lubię tego typu biur. Czuję się w nich przytłoczona. Jest mi za głośno, za jasno, za ruchliwie. Równie dobrze, mogłabym próbować pracować na dworcu kolejowym.

Jest to oczywiście kwestia osobistych preferencji. Jednym to pasuje, innym nie. Powód, dla którego pisze o tym, to pewna informacja podana przy tzw. okazji. Okazuje się mianowicie, że trudniej w takich warunkach o nawiązywanie bliskich relacji. O budowanie przyjaźni.

Autorzy artykułu powołują się na wyniki badań, z których wynika, że budowanie przyjaźni jest możliwe tylko w  warunkach, gdzie zapewniona jest intymność, gdzie może nastąpić wymiana zwierzeń.

Słyszałam o takim biurze, gdzie są otwarte przestrzenie jak i zaciszna zakamarki sprzyjające cichym rozmowom. Czyżby projektanci również znali wyniki tych badań? Cieszy mnie takie mądre połączenie nowoczesności i tradycji. Jest to też dowód na to, że jak się chce, to wszystko jest możliwe.


czwartek, 29 sierpnia 2013

Książki i ludzie

"Wyobraź sobie, że jesteś na Ziemi sam, zupełnie sam i możesz wybrać jedno z dwojga, książki lub ludzi. Często spotykam osoby ceniące sobie samotność, ale jest to możliwe tylko dzięki temu, że gdzieś na Ziemi, nawet bardzo daleko, są inni ludzie. Nie miałem pojęcia o książkach, gdy wydobywałem się z łona matki i umrę bez książek, z dłonią innej istoty ludzkiej w mojej dłoni. Owszem, zamykam czasem drzwi, by poświęcić się książce, ale ze świadomością, że zawsze mogę znów je otworzyć i spojrzeć w oczy ludzkiej istocie." 

Martin Buber

środa, 17 lipca 2013

Small talk



















“Small talki” są dla mnie koszmarem. Chociaż zdaję sobie sprawę, że są czasami pożyteczne. Jednak warunkiem, abym mogła w nich uczestniczyć jest to, że mam duży zasób energii. W przeciwnym razie, czuję się dokładnie tak, jak na tym rysunku. 

Wygląda na to, że nie jestem w tym odczuciu osamotniona.

Zdecydowanie wolę kameralne rozmowy:)