czwartek, 31 lipca 2014

Introwertycy w kosmosie

Introwertycy polecą na Marsa! Autorzy artykułu w Scietific American, „Extroverts Could Cause Problems on a Mission to Mars”, powołując się na badania amerykańskich naukowców (a jakże!) podają że, introwertycy mają większe predyspozycje do lotu na Marsa.
Naukowcy z NASA badali zachowania członków załogi w warunkach długoterminowych misji kosmicznych (nawet trzy lata lotu), w zamkniętych i odizolowanych środowiskach. Odkryli że, towarzyski charakter ekstrawertyka może być problemem, tak samo jak trudności w dostosowaniu się do środowiska, w którym niewiele się dzieje. Dodali też, że wysyłanie zespołów składających się z samych introwertyków, też nie jest dobrym rozwiązaniem. Ciekawe, że potrzebowali badań, aby odkryć to , co podpowiada zdrowy rozsądek.

A ja znalazłam pierwszy powód, dlaczego introwertyzm to zaleta. Mam większe szanse na lot na Marsa!




poniedziałek, 7 lipca 2014

Introwertyzm to zaleta?

Introwertyzm to zaleta, czyli jak prosperować w ekstrawertycznym świecie. Książka autorstwa Marti Olsen Laney. Pierwszy krok w procesie poznawania i akceptowania moich introwertycznych potrzeb i reakcji. Książka, dzięki której mój mąż zrozumiał i zaakceptował różnorodność naszych światów. Mądra podpowiedź dla mnie, rodzica cudownego introwertycznego dziecka, jak je wychowywać.
I jeszcze jej bezcenne przesłanie: to, że jesteś introwertykiem nie jest powodem do wstydu. Wszystko jest z Tobą ok. Zadbaj o swoje potrzeby i o czas na regenerację.
Jest tylko jedna rzecz, którą bym zmieniła – tytuł. Moim zdaniem powinien on brzmieć: Introwertyzm to zaleta?

Pytanie, na które cały czas szukam odpowiedzi.


czwartek, 12 czerwca 2014

Lukarna

Wyjazd integracyjny, gra w skojarzenia. Zabawa polegała na tym, aby tylko jednym wyrazem, naprowadzić swojego partnera z pary na słowo, którego szukamy. Dużo śmiechu i dużo emocji. Wygrało dwoje ludzi, którzy ledwo się znali i prawdopodobnie pierwszy raz ze sobą rozmawiali. Oboje introwertycy. Zdystansowali pozostałe pary. Byli rewelacyjni.

Z przyjemnością obserwowałam ludzi, grających w grę, gdzie liczyła się jakość słowa, a nie ich ilość, czy moc z jaką je wypowiadamy. Refleksja, uwaga, skupienie na tym, co mówią inni. To wszystko procentowało. Dawało przewagę.

„Uważaj na słowa, bo w ilości słów objawia się niewiedza ludzka“ mawia prababcia Basia, cytując swoją siostrę Zosię. Teraz już wiem, o czym mówi.


P.S. Jednym z haseł do odgadnięcia była „lukarna”.


środa, 21 maja 2014

Czarny PR

Carl Jung był introwertykiem. Odkrył i nazwał dwa typy ludzkiego temperamentu. Dlaczego więc, definicja introwertyzmu jest w wydźwięku negatywna? To się nie trzyma kupy.

Odpowiedź na moje pytanie, znalazłam w książce „The Hidden Gift of the Introverted Child”, autorstwa Marti Olsen Laney, która pisze:

„Na początku XX wieku, Carl Jung, Alfred Adler i Sigmund Freud, uznani psychoterapeuci i myśliciele, pracowali razem.  Jung ogłosił swoją teorię o typach osobowości ludzkiej i nazwał dwa główne typy: introwertyk i ekstrawertyk. Na podstawie obserwacji pracy Adlera i Freuda z ich pacjentami zauważył, że ten pierwszy koncentrował się na wewnętrznym świecie pacjenta, podczas gdy ten drugi badał świat zewnętrzny i jego efekty i rezultaty. Jung nazwał wewnętrzne ukierunkowanie Adlera introwertycznym a Freuda ekstrawertycznym. Jung uważał, że oba punkty odniesienia są właściwe i że każda orientacja odzwierciedla zdrowy, wrodzony temperament.

Niestety, po latach wspólnej pracy, trzej panowie rozstali się w gniewie. Freud miał za złe, że Adler i Jung dyskutowali i nie zgadzali się z jego pomysłami. Wiedząc, że byli oni introwertykami, zaczął pisać o ich naturalnym zachowaniu w pejoratywny sposób: zbyt zorientowani na samych siebie, unikający świata, narcystyczni.

Ponieważ dzieła Freuda były i są bardzo rozczytywane, te negatywne opisy zostały zaakceptowane i weszły do powszechnego użytku.”


Dzisiaj zapewne,  nazwalibyśmy to czarnym PR.